Czy polski system energetyczny jest gotowy na wojnę? Lekcje z Ukrainy
Doświadczenia wojenne Ukrainy pokazują, jak ważne są rozproszenie i usunięcie wąskich gardeł.

Nadchodząca zima na Ukrainie może być bardzo trudna. Rosjanie intensyfikują ataki powietrzne, a już w zeszłym roku dzięki nim skutecznie odcinali mieszkańców kraju od ciepła i prądu. Rodzi to pytanie, czy Polska wyciągnęła lekcję z wydarzeń za wschodnią granicą, budując odporność na wypadek wojny lub działań hybrydowych.
Ewolucja i skutki rosyjskiej strategii
Latem 2026 roku Rosja nasiliła ataki na Ukrainę z użyciem pocisków balistycznych. O ile ukraińska obrona przeciwlotnicza skutecznie zwalcza pociski manewrujące i drony, o tyle ten rodzaj broni wymaga użycia systemów Patriot. Amunicja do nich jest niezwykle trudno dostępna – produkcja jest ograniczona, a problem pogłębia fakt, że siły zbrojne Stanów Zjednoczonych zużyły duże jej ilości podczas operacji w Iranie.
Sytuacja może znacząco pogorszyć się w zimie. Już poprzednia była trudna – Rosjanie skutecznie atakowali z powietrza ukraińską infrastrukturę energetyczną, prowadząc do przedłużających się wyłączeń dostaw prądu i ogrzewania.
Według raportu Biura wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka z czerwca 2026 r. przed rosyjską inwazją Ukraina dysponowała mocą wytwórczą energii elektrycznej na poziomie 38 GW. Niedługo po jej rozpoczęciu utraciła około 18 GW, w związku z zajęciem przez Rosjan części elektrowni, w tym zaporoskiej elektrowni jądrowej.
Do lata 2024 roku kraj dysponował już jedynie mocą wytwórczą poniżej 10 GW. Było to spowodowane niszczeniem przez Rosjan infrastruktury energetycznej. Zapotrzebowanie w tym czasie wynosiło około 12 GW, konieczne więc było czasowe wyłączanie dostaw prądu nawet do 12 godzin dziennie w niektórych regionach. Problem nasilił się zimą, kiedy wzrosło ono do 18 GW.
Rok później Rosjanie nasili ataki z powietrza. W okresie październik 2025-marzec 2026 uderzyli co najmniej 423 razy w obiekty służące produkcji, przesyłaniu i dystrybucji energii elektrycznej. Dotyczyło to także podstacji, które odpowiadały za podłączenie do sieci elektrowni jądrowych, co wywołało niepokój Międzynarodowej Agencji Energii.
Skutki były szczególnie bolesne dla ludności cywilnej. 8 stycznia 2026 roku ukraińskie ministerstwo energii poinformowało, że 800 tys. gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu. 20 stycznia rząd informował o milionie gospodarstw w Kijowie. Prowadzone były oczywiście prace naprawcze, jednak w niektórych przypadkach przywrócenie dostaw trwało dłużej niż dwa tygodnie.
Co istotne, rosyjskie naloty pozbawiały mieszkańców Ukrainy także ogrzewania. We wspomnianym okresie Rosja przeprowadziła 74 uderzenia na elektrociepłownie. Trzy z nich, zasilające Kijów, zostały trafione 40 razy. W wyniku serii styczniowych nalotów bez dostępu do miejskiej sieci ciepłowniczej pozostało 5,6 tys. budynków mieszkalnych w Kijowie. Wyłączenia dotyczyły także obiektów użyteczności publicznej, takich jak szkoły czy szpitale.
Skutki ataków odczuwalne były także w innych dużych miastach – Charkowie, Chersoniu czy Czernichowie, a także w całych ukraińskich regionach. Według danych ukraińskiego think tanku DiXi Group ciepłownie i elektrociepłownie w kraju przed inwazją dysponowały mocą na poziomie 17,1 GW, w styczniu 2026 roku natomiast już jedynie 1,8 GW.
Lekcje z Ukrainy
W raporcie opublikowanym przez DiXi Group przy wsparciu innej ukraińskiej organizacji – International Renaissance Foudation przedstawiono szereg działań podjętych przez Kijów celem poprawy sytuacji i wskazówki dla krajów, które mogą spotkać się z podobnymi zagrożeniami. Najważniejszym wnioskiem jest, że centralizacja, polegająca na posiadaniu dużych bloków energetycznych, stanowi podatność.
Wynika to oczywiście z możliwości uszkodzenia lub zniszczenia elektrowni, ale także kluczowych korytarzy przesyłowych. W tym drugim przypadku, nawet jeżeli moc jest w systemie, jej dostarczenie do finalnych odbiorców staje się niemożliwe. Ukraina stara się więc dodawać moce rozproszone (Distributed Generation – DG) dzięki rozmieszczeniu w rejonach zapotrzebowania instalacji gazowych i kogeneracyjnych. W lutym 2026 roku źródła te odpowiadały łącznie za nieco ponad 1,4 GW.

Rozproszona generacja energii na Ukrainie w lutym 2026 r. Źródło: Ministerstwo Energii Ukrainy, opracowanie: DiXi Group.
Celem nie jest całkowita rezygnacja z dużych bloków, ale uzupełnienie ich mocy. Źródła rozproszone mogą służyć np. do awaryjnego zaopatrywania w energię kluczowych instytucji i obiektów użyteczności publicznej: wodociągów, szpitali, systemów ogrzewania, obiektów telekomunikacyjnych etc.
Raport zaleca także wzmocnienie sieci przesyłowych poprzez zdolność do szybkich napraw, a także dążenie do tzw. redundancji, czyli posiadania nadmiarowych linii na wypadek wystąpienia sytuacji kryzysowej. Eksperci sugerują podzielenie systemu dystrybucji na sekcje, dzięki czemu możliwe jest wyznaczenie alternatywnego połączenia w przypadku uszkodzenia części linii.
Ważna jest także standaryzacja infrastruktury. Powinna ona dotyczyć przede wszystkim rozwiązań awaryjnych, takich jak mobilne podstacje elektroenergetyczne, transformatory itp. Dzięki niej możliwa jest szybka wymiana uszkodzonych urządzeń i przywrócenie dostaw.
Czas jest niezwykle istotny, szczególnie w przypadku infrastruktury miejskiej. Wyłączenie dostaw prądu lub ciepła generuje bowiem kolejne problemy na zasadzie efektu domina, prowadząc do szybkiej i niekiedy trwałej degradacji warunków życia. Na przykład uszkodzenie elektrociepłowni może spowodować zamarznięcie wody w sieci ciepłowniczej i pęknięcie rur. Awaryjne generatory prądu natomiast mają określony czas pracy, szczególnie w niskich temperaturach i mogą ulec uszkodzeniu w przypadku przedłużającego się blackoutu.
Eksperci DiXi Group i International Renaissance Foudation sugerują więc, poza stworzeniem planów szybkich napraw, zwrócenie uwagi na te kwestie w przypadku inwestycji miejskich. Na przykład jeżeli flota autobusów miejskich składa się jedynie z pojazdów elektrycznych, w przypadku braku prądu transport zostanie sparaliżowany.
Kolejnym istotnym zagadnieniem jest zapewnienie kluczowym obiektom energetycznym wielowarstwowej ochrony. Powinna ona obejmować aktywną obronę przeciwlotniczą, tzw. obronę pasywną oraz cyfrową. Pierwsza kategoria to zadanie głównie dla sił zbrojnych, jednak już w 2025 roku Ukraina pilotażowo zezwoliła podmiotom cywilnym na jej organizację we współpracy z wojskiem. Obejmuje ona systemy przeciwlotnicze i antydronowe działające na zasadzie hit-to-kill, a także służące do zagłuszania sygnału środków napadu.
Ochrona pasywna polega na wzmacnianiu konstrukcji obiektów już na etapie budowy, by chronić najbardziej wrażliwe miejsca, a także dalszych rozwiązaniach, takich jak np. siatki antydronowe. To także zdolność do prowadzenia napraw szybciej niż przeciwnik jest w stanie dokonywać uszkodzeń.
DiXi Group i International Renaissance Foudation zwracają także uwagę na inne ważne obszary, takie jak zadbanie o dostawy paliw zza granicy, współpraca energetyczna z krajami sąsiednimi czy odpowiednia polityka komunikacyjna.
Działania docelowo muszą mieć oczywiście charakter bardziej długofalowy i strategiczny. Już w 2024 roku Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) zalecała Ukrainie zwiększenie udziału w miksie rozproszonych źródeł energii, głównie odnawialnej, czyli turbin wiatrowych i paneli fotowoltaicznych. IAE szacuje, że realizacja ukraińskiego Narodowego Planu Energetycznego i Klimatycznego będzie wymagać dodanie 24 GW mocy z energii słonecznej, 11 GW z wiatru i zdolności magazynowania na poziomie 6 GW do roku 2030.
Plan te mogą być jednak trudne do zrealizowania w warunkach wojennych. Według danych Centrum im. Razumkowa w czerwcu elektrownie jądrowe odpowiadały za 53-55 proc. produkcji energii elektrycznej, 22 proc. pochodziło ze zmiennych (wiatr i słońce) odnawialnych źródeł energii (OZE), 17 proc. z elektrociepłowni, a 7-9 proc. z elektrowni wodnych.
Polskie plany…
W Polsce w 2025 r., jak wynika ze sprawozdania prezes Urzędu Regulacji Energii, elektrownie węglowe odpowiadały za 61,3 proc. produkcji energii elektrycznej; gazowe za 11,5 proc.; OZE (bez elektrowni wodnych) natomiast za 25,7 proc. Widzimy zatem, że polski system wciąż jest dosyć silnie skoncentrowany i opiera się na dużych blokach węglowych.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) w ramach strategii do 2040 roku informują jednak, że do roku 2035 polski system będzie gotowy do obsługi zeroemisyjnego miksu. W roku 2036 zmienne OZE mają stanowić w nim 66 proc., za 3 proc. ma odpowiadać energia atomowa, a za 8 proc. magazyny energii. PSE zapowiadają przebudowę i rozwój sieci, by już w roku 2034 móc przyjąć dodatkowych 80 GW z OZE, 15 GW z magazynów energii i 14 GW innych nowych mocy, w tym z atomu.
Plany obejmują budowę 4700 km linii przesyłowych 28 podstacji i modernizację 110. Mowa jest także o wzmocnieniu odporności krytycznej infrastruktury, m.in. dzięki powołaniu wewnętrznej służby odpowiadającej za bezpieczeństwo oraz zespołu do reagowania na zagrożenia w sferze cyfrowej.

Rozbudowa polskiej sieci energetycznej. Źródło: Polskie Sieci Energetyczne.
…i realia
Na razie jednak polski system posiada kilka poważnych podatności, na które wskazuje raport Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego z lutego 2026 r. Po pierwsze, sieci są przystosowane do obsługi dużych elektrowni i istnieją problemy z dystrybucją energii elektrycznej ze źródeł rozproszonych. Ponadto obserwowana jest dosyć silna koncentracja jeżeli chodzi o przesył – istnieje stosunkowo niewielka ilość linii najwyższego napięcia 400kV, co powoduje powstawanie wąskich gardeł.
Do tego dochodzi problem koncentracji cyfrowej. Zarządzanie systemem energetycznym jest scentralizowane i jego naruszenie mogłoby spowodować wyłączenia prądu mimo fizycznej zdolności do produkcji. Przypomnijmy, że pod koniec grudnia 2025 roku doszło do cyberataków na 30 instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych oraz na elektrociepłownię, zaopatrującą 50 tys. ludzi. Udało się je w znacznej mierze udaremnić i wyłączenia były chwilowe, sytuacja jednak pokazuje, że Polska nie jest wolna od tego typu zagrożeń.
Problemy z rozproszeniem
Wreszcie należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny problem, który wiąże się z dążeniem do rozproszenia systemu energetycznego poprzez inwestycje w OZE. Jest nim zależność od Chin – państwa, które sprzyjało Rosji w jej wojnie prowadzonej przeciwko Ukrainie i które demonstrowało w niedalekiej przeszłości, że jest gotowe używać swoich przewag gospodarczych do osiągania celów politycznych.
Producenci chińscy dominują na światowym i unijnym rynku paneli fotowoltaicznych. Według danych IEA odpowiadają za 85 proc. światowej ich produkcji, a Komisja Europejska informuje, że w 2023 r, 98 proc. importu paneli pochodziło z Chin. W przypadku turbin wiatrowych sytuacja jest tylko pozornie inna. Global Wind Energy Council informuje, że w roku 2025 za 94,5 proc. europejskiego rynku odpowiadały podmioty z Niemiec, Danii i Hiszpanii. Produkcja turbin wymaga jednak użycia magnesów trwałych oraz metali ziem rzadkich. W przypadku obu tych grup towarów Chiny mają dominującą pozycję w światowych łańcuchach dostaw.
W inwestycjach w OZE kluczowe jest także wykorzystanie falowników, czyli urządzeń zmieniających prąd stały na zmienny. Do niedawna Chiny odpowiadały za 70 proc. ich dostaw do UE, a w Polsce około 90 proc. takich urządzeń pochodzi z tego kraju. W maju Komisja Europejska zablokowała możliwość finansowania zakupu chińskich falowników z unijnych pieniędzy. W lipcu natomiast agencja Reuters dotarła do listu wysłanego przez 36 firm i inwestorów do przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, w którym sprzeciwiali się tej decyzji. Argumentowali, że wpłynie to negatywnie na rozwój OZE w Europie Środkowo-Wschodniej.
Sytuacja jest dobrym zobrazowaniem napięcia pomiędzy kosztami inwestycji a bezpieczeństwem. Jest on obserwowany także w innych obszarach, np. redundancja zwiększa wydatki bez wymiernych korzyści w czasie pokoju. Polska, czerpiąc z doświadczeń Ukrainy, będzie musiała się z tymi dylematami mierzyć.
Autor: Eugeniusz Romer
Bukowski, M. F., Pawlik, K., Poland’s energy security in 2026: A critical assessment, Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego, https://pulaski.pl/wp-content/uploads/2026/04/Report_Energy-security-in-Poland_final.pdf [dostęp: 3.09.2026].
CERT Polska, Follow-up report of the December 2025 energy sector incident, https://cert.pl/en/posts/2026/08/incident-follow-up-report-energy-sector-2025/ [dostęp: 3.09.2026].
Collins, M., Meidan, M., The National Security Risks of China’s Role in Europe’s Energy Transition, Loom Strategy / Oxford Institute for Energy Studies, https://www.oxfordenergy.org/wpcms/wp-content/uploads/2026/04/The-National-Security-Risks-of-Chinas-Role-in-Europes-Energy-Transition.pdf [dostęp: 3.09.2026].
DiXi Group, Holding the Grid: Ukraine’s Energy Resilience Playbook, https://dixigroup.org/wp-content/uploads/2026/05/ukraines-energy-resilience-playbook.pdf [dostęp: 3.09.2026].
Eurostat, EU imports in green energy products higher than exports, https://ec.europa.eu/eurostat/web/products-eurostat-news/w/ddn-20241014-1 [dostęp: 3.09.2026].
Global Wind Energy Council, GWEC records sharp rise in wind turbine installations, as five OEMs exceed 100 GW, https://www.gwec.net/news/gwec-records-sharp-rise-in-wind-turbine-installations-as-five-oems-exceed-100-gw [dostęp: 3.09.2026].
International Energy Agency, Empowering Ukraine through a decentralised electricity system, https://www.iea.org/reports/empowering-ukraine-through-a-decentralised-electricity-system [dostęp: 3.09.2026].
Lefkowitz, A., Abnett, K., EU curbs on Chinese components risk halting renewables rollout in poorer countries, industry warns, Reuters, https://www.reuters.com/business/energy/eu-curbs-chinese-components-risk-halting-renewables-rollout-poorer-countries-2026-07-09/ [dostęp: 3.09.2026].
Office of the United Nations High Commissioner for Human Rights, Attacks against Ukraine’s energy infrastructure and update on the human rights situation in Ukraine (1 December 2025 – 31 May 2026), https://ukraine.un.org/sites/default/files/2026-06/2026-06-29%20PR44.pdf [dostęp: 3.09.2026].
Polskie Sieci Elektroenergetyczne, Strażnik i architekt. Strategia PSE do roku 2040, https://strategia.pse.pl/PSE_Strategy_2040_Brochure.pdf [dostęp: 3.09.2026].
Urząd Regulacji Energetyki, Sprawozdanie z działalności Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki 2025 rok, https://www.cire.pl/files/portal/186/news/374532/05fa2044775f301715d0eafd030f77bb14acb2d9ce069ff2888ff4abbd16d5cb.pdf[dostęp: 3.09.2026].