8 kwietnia na Podlasiu odbyły się warsztaty „Dziko z klimatem” zorganizowane przez grupę Zakorzenione Podlasianki w ramach programu „Zakorzenione”. Spotkanie było próbą przywrócenia uwagi temu, co znajduje się najbliżej, a co bardzo często pozostaje niezauważone.

W centrum znalazły się dziko rosnące rośliny, obecne w krajobrazie codzienności, a jednocześnie rzadko traktowane jako realny zasób. Warsztaty poprowadziła Ewa Rykowska z inicjatywy Dzikiе Dobro, która pokazała, że to, co w języku potocznym określane bywa jako chwast, w rzeczywistości pełni istotną rolę w funkcjonowaniu środowiska. Rośliny te wpływają na jakość gleby, wspierają retencję wody, stanowią ważny element lokalnej bioróżnorodności i mogą być wykorzystywane w codziennym życiu.
Spotkanie miało wyraźnie praktyczny wymiar, jednak jego znaczenie wykraczało poza same zastosowania. Uczestniczki miały okazję nie tylko poznać konkretne właściwości roślin i sposoby ich wykorzystania, ale również zmierzyć się z pytaniem o własny stosunek do przyrody. O to, w jaki sposób współczesny styl życia oddziela nas od naturalnych procesów i jak można ten dystans stopniowo zmniejszać.
Warsztaty pokazały, że refleksja ekologiczna nie musi zaczynać się od abstrakcyjnych debat ani wielkich strategii. Może zaczynać się od doświadczenia, od konkretu, od dotknięcia liścia, zapachu zioła, rozmowy o tym, co rośnie tuż obok. W tym sensie „dzikość” nie oznacza chaosu, lecz pewien porządek, który istnieje niezależnie od naszych przyzwyczajeń i który można na nowo odkrywać.













