Skip to Main

Grzegorz Majewski: w 2024 roku jako rolnicy zrobiliśmy coś wielkiego

W 2024 roku my jako rolnicy zrobiliśmy coś wielkiego ponad 600 punktów protestowych tysiące osób na ulicach – mówił w podcaście Fundacji Polska z Natury Grzegorz Majewski, lider Ruchu Młodych Farmerów.

Znak pznDaniel Czyżewski
26 czerwca 2026 / Przeczytasz w 4 min.
Grzegorz Majewski

Gościem prowadzonego przez Agnieszkę Szmit odcinka był Grzegorz Majewski – rolnik z Warmii gospodarujący na ziemi od czterech pokoleń, działacz społeczny oraz przewodniczący Ruchu Młodych Farmerów, a prywatnie dumny ojciec trójki dzieci. Prowadzi on duże, nowoczesne gospodarstwo oparte na szerokim płodozmianie, w którym omija tradycyjną orkę na rzecz rolnictwa regeneratywnego oraz siewu pasowego (strip-till). Swoje gospodarstwo traktuje w dużej mierze jak specyficzne przedsiębiorstwo rolnicze.

Kondycja rolnictwa i protesty w 2024 roku

Rozmowa w dużej mierze skupia się na bieżącej sytuacji ekonomicznej polskiego rolnictwa oraz działalności społecznej gościa. Majewski podsumowuje potężne zaangażowanie branży podczas masowych strajków, podkreślając historyczny zryw rolników:

„W 2024 roku my jako rolnicy zrobiliśmy coś wielkiego ponad 600 punktów protestowych tysiące osób na ulicach”.

Niestety, lider Ruchu Młodych Farmerów przyznaje, że mimo początkowego sukcesu frekwencyjnego i przebudzenia świadomości obywateli, zapał środowiska osłabł, a realia stały się jeszcze trudniejsze:

„Ze smutkiem muszę powiedzieć że ta nasza pozycja ekonomiczna w porównaniu z 24 rokiem zdecydowanie bardziej się pogorszyła”.

W związku z tym, jego organizacja stara się obecnie zmienić strategię, przechodząc z działań stricte protestacyjnych (tzw. “gaszenia pożarów”) do merytorycznej pracy i dialogu w ministerstwie.

Nowoczesna wieś, sprzęt i stereotypy

Istotnym tematem poruszonym w nagraniu jest wizerunek współczesnego rolnika. Majewski zmaga się ze stereotypami i oczekiwaniem, że polska wieś powinna wyglądać jak z ubiegłego wieku. Zdecydowanie broni prawa rolników do korzystania z nowych technologii, takich jak ciągniki ze zautomatyzowanymi skrzyniami biegów, drony czy systemy GPS. Wyraźnie sprzeciwia się postrzeganiu nowych maszyn jako przejawu roszczeniowości czy luksusu:

„Dlaczego my jako rolnictwo mamy zostać skansenem no nie my też chcemy się rozwijać”

Tłumaczy, że drogi, nowoczesny sprzęt to precyzyjne narzędzia pracy pozwalające oszczędzać nawozy, precyzyjnie dawkować opryski i dbać o środowisko.

Konkurencja z zagranicy i transparentny “wolny rynek

Dużym zagrożeniem dla polskich producentów żywności jest import z państw takich jak Ukraina czy kraje zrzeszone w Mercosur, w których produkcja odbywa się według zupełnie innych, znacznie niższych standardów (np. stosowanie zakazanych w UE środków ochrony roślin). Majewski widzi rozwiązanie w skracaniu łańcuchów dostaw i tworzeniu systemu śledzenia żywności, w którym konsument po zeskanowaniu kodu QR mógłby dowiedzieć się, skąd dokładnie pochodzi dany bochenek chleba. Gospodarz postuluje odważną i kontrowersyjną koncepcję całkowitego wolnego rynku, opartą jednak na pełnej szczerości wobec kupujących:

„Chcę pozwolić konsumentowi wybrać towar który świadomie kupi i to wolny rynek prawdziwy wolny rynek doprowadzi nas do tego co jak i w jakiej jakości będziemy produkować”.

Relacje na linii miasto-wieś i przyszłość

Wywiad kończą marzenia rolnika o przyszłości polskiej prowincji. Grzegorz Majewski wyraża nadzieję, że wieś do 2046 roku zachowa swój rdzennie rolniczy i produkcyjny charakter, a jego dzieci znajdą na niej swoje miejsce do życia i pracy. Zwraca jednak uwagę na narastający konflikt z osobami migrującymi z miast na wieś, które często nie akceptują realiów produkcji rolnej:

„Chciałbym żeby osoby sprowadzające się na wieś wiedziały że prowadzimy tam produkcję żeby przede wszystkim zażegnać ten konflikt wsi z miastem czy miasta z wsią żeby było wiadomo że na wsi pieje kogut muczy krowa obornik śmierdzi”.

Chciałby, aby praca rolnika znowu była powodem do dumy, spotykała się ze spokojem społecznym oraz szacunkiem i zrozumieniem, że uciążliwości związane ze żniwami czy pracami polowymi są nieuniknionym elementem powstawania żywności.

Daniel Czyżewski

Redakcja, Polska z natury