Skip to Main

Im mniejsza miejscowość, tym aktywniejsi mieszkańcy. Czego Krypno uczy o budowaniu społeczności?

Znak pznKevin Nowacki
18 czerwca 2026 / Przeczytasz w 6 min.
Zrzut ekranu 2026 06 18 o 21.06.44

Czy mieszkańcy niewielkiej miejscowości mogą mieć realny wpływ na otoczenie, w którym żyją? Czy wspólne działania naprawdę zmieniają rzeczywistość? Co sprawia, że jedne społeczności potrafią się organizować, a inne wciąż czekają, aż ktoś zrobi coś za nie? O tych tematach w podcaście Fundacji Polska z Natury rozmawiały Monika Szewczyk-Wittek oraz Iwona Orłowska, ambasadorka programu “Zakorzenione” i dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Krypnie.

Choć rozmowa zaczyna się od historii niewielkiej podlaskiej miejscowości położonej pomiędzy Narwią a Biebrzą, bardzo szybko staje się opowieścią o czymś znacznie większym. O sprawczości. O współpracy. O tym, dlaczego lokalne społeczności są dziś jednym z najważniejszych zasobów, jakie posiadamy.

„Jeśli chcesz iść szybko, idź sam. Jeśli chcesz zajść daleko, idź razem.”

Krypno nie jest dużą miejscowością. Sama miejscowość liczy niespełna trzystu mieszkańców, a cała gmina niewiele ponad trzy i pół tysiąca. Jednocześnie jest miejscem o wielowiekowej historii, sięgającej XV wieku położonym w wyjątkowym krajobrazie pomiędzy Narwią i Biebrzą. Jednak tym, co wyróżnia Krypno, nie jest wyłącznie jego historia czy położenie. To ludzie, którzy od lat pokazują, że nawet niewielka społeczność może realizować ambitne pomysły.

Iwona Orłowska wspomina początki lokalnej aktywności społecznej. Były to czasy, gdy mieszkańcy własnymi siłami tworzyli lokalną gazetę „Krypniańskie Wieści” spotykając się po godzinach pracy i zszywając kolejne wydania zwykłymi biurowymi zszywaczami. Później pojawiły się nieformalne grupy mieszkańców, inicjatywy kobiet, wspólne projekty i pierwsze zdobyte dofinansowania.

Jednym z takich przedsięwzięć był projekt „Było śmietnisko, będzie boisko”.

„Poczułam, że ci mieszkańcy naprawdę dużo potrafią. Dużo osób i instytucji potrafią zjednoczyć wokół siebie.”

To właśnie wtedy okazało się, że największym kapitałem społeczności nie są pieniądze ani infrastruktura. Są nim ludzie, którzy chcą działać razem.

Dzisiaj podobną historię opowiada organizowany przez mieszkańców Krypna “Brave Kid” – plenerowe wydarzenie dla dzieci, które powstaje dzięki wspólnej pracy społeczności. Mieszkańcy przez wiele tygodni planują kolejne edycje, przygotowują teren, budują przeszkody i organizują wydarzenie, które przyciąga setki uczestników. Nie robią tego dlatego, że ktoś im kazał. Robią to dlatego, że chcą tworzyć miejsce, w którym dobrze się żyje.

W rozmowie pojawia się również pytanie o to, jak zacząć działać. Jak zaangażować mieszkańców? Jak stworzyć pierwszą inicjatywę?

Odpowiedź Iwony Orłowskiej jest zaskakująco prosta:

„Poszukać wokół siebie kogoś, z kim można iść razem.”

Nie potrzeba wielkich strategii ani skomplikowanych projektów. Wystarczy pierwszy krok. Wspólne sadzenie roślin. Piknik. Sprzątanie okolicy. Niewielkie wydarzenie dla mieszkańców. To właśnie podczas takich działań powstają relacje, które później stają się fundamentem kolejnych inicjatyw.

Co ciekawe, wspólne działanie przyciąga kolejnych ludzi. Partnerów, ekspertów, instytucje i organizacje. Tak było również w przypadku Zakorzenionych Podlasianek – społeczności kobiet skupionych wokół programu “Zakorzenione”. Choć grupa funkcjonuje nieformalnie, z czasem zaczęła współpracować z parkami narodowymi, Wodami Polskimi, parafiami czy ekspertami zajmującymi się ogrodnictwem, retencją i edukacją przyrodniczą.

„Okazało się, że oni już nas obserwowali i sami chcieli zaproponować nam współpracę.”

To pokazuje, że wiarygodność buduje się przede wszystkim poprzez działanie.

Rozmowa dotyka także tematów, które coraz częściej pojawiają się podczas spotkań organizowanych przez społeczności lokalne. Jednym z nich jest gospodarka wodna. Iwona Orłowska opowiada o problemach związanych ze zbiornikiem Siemianówka oraz wpływie jego funkcjonowania na Narew. Nie jest to jednak rozmowa o technicznych rozwiązaniach. To raczej refleksja nad tym, jaką rolę mogą odgrywać mieszkańcy.

Choć społeczności lokalne potrafią inicjować zmiany, nie wszystkie problemy są w stanie rozwiązać samodzielnie.

„Potrzebujemy ekspertów. My sami tego nie załatwimy.”

Dlatego tak ważne jest budowanie przestrzeni do współpracy pomiędzy mieszkańcami, naukowcami, specjalistami i osobami odpowiedzialnymi za podejmowanie decyzji.

Podobnie wygląda temat nadmiernej konsumpcji, który również pojawia się w rozmowie. Zdaniem Iwony Orłowskiej jednym z największych wyzwań współczesności jest nie tylko ilość produkowanych rzeczy, ale także tempo, w jakim je wyrzucamy. Podczas jednego ze spotkań organizowanych przez Zakorzenione Podlasianki uczestnicy rozmawiali o odzieży z drugiego obiegu i skali problemu odpadów tekstylnych.

„Dopiero kiedy pokazaliśmy liczby, ile milionów ton ubrań trafia co roku do śmieci, ludziom naprawdę otworzyły się oczy.”

Okazało się, że czasem zmiana zaczyna się nie od zakazów czy nakazów, ale od rozmowy i zrozumienia konsekwencji własnych wyborów.

W całej rozmowie szczególnie interesujące jest jeszcze jedno. Iwona Orłowska nie traktuje działań społecznych jako czegoś przeciwstawnego tradycji. Wręcz przeciwnie.

„My czerpiemy z tej tradycji. My czerpiemy z tego, co dały nam poprzednie pokolenia.”

To właśnie wiedza przekazywana przez rodziców, dziadków i sąsiadów bardzo często staje się inspiracją do współczesnych działań. Dotyczy to zarówno gospodarowania wodą, wspierania zapylaczy, jak i budowania relacji społecznych. W rzeczywistości większość rozwiązań, których dziś szukamy, nie jest zupełnie nowa. Wiele z nich funkcjonowało na wsi od pokoleń.

Rozmowa z Iwoną Orłowską pokazuje, że silne społeczności nie powstają dzięki pojedynczym projektom czy jednorazowym wydarzeniom. Powstają wtedy, gdy mieszkańcy zaczynają sobie ufać, współpracować i dostrzegać, że mają wpływ na miejsce, w którym żyją. Wszystko zaczyna się od bardzo prostego pytania: co możemy zrobić razem? Być może właśnie dlatego małe miejscowości tak często zaskakują swoją aktywnością. Bo tam ludzie wciąż wiedzą, że najtrwalsze zmiany buduje się wspólnie.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

Kevin Nowacki

Redakcja, Polska z natury

W Fundacji Polska z Natury odpowiada za komunikację i content na kanałach WWW oraz w mediach społecznościowych. Doświadczenie zbierał w organizacjach pozarządowych tj. Instytut Poznański, którego był prezesem oraz w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej.