Skip to Main

Program „Zakorzenione” zaczyna się od ludzi. O relacjach, lokalności i działaniu blisko domu rozmawiały uczestniczki podcastu Fundacji Polska z Natury

Znak pznKevin Nowacki
05 maja 2026 / Przeczytasz w 8 min.
Zrzut ekranu 2026 05 13 o 13.08.44

Jak budować lokalne społeczności i wzmacniać więzi między mieszkańcami? Co sprawia, że ludzie zaczynają angażować się w sprawy swojego miejsca? Jak rozmawiać o ekologii bez wielkich haseł i poczucia dystansu? O tym w najnowszym odcinku podcastu Fundacji Polska z Natury rozmawiały Monika Roszak z Fundacji Roll-Na, partnerka programu „Zakorzenione” oraz Agnieszka Paluch, ambasadorka programu i sołtyska z gminy Trzyciąż. Rozmowę prowadziła Monika Szewczyk-Wittek z Fundacji Polska z Natury.

To nie była rozmowa o dużych strategiach czy odgórnych rozwiązaniach. Znacznie częściej pojawiały się historie o codziennym życiu, sąsiedzkich relacjach, wspólnych działaniach i momentach, które sprawiają, że ludzie zaczynają czuć odpowiedzialność za miejsce, w którym mieszkają. W tle pojawiały się tematy związane z wodą, bioróżnorodnością, lokalną żywnością czy zielenią wokół domów, ale najważniejsi byli ludzie i relacje, które powstają przy okazji tych działań.

Monika Roszak opowiadała o Chludowie, miejscowości położonej niedaleko miasta, która mimo zmian nadal zachowała swój rolniczy charakter i silne lokalne więzi. Mówiła o miejscach i sytuacjach, które sprawiają, że mieszkańcy nadal funkcjonują blisko siebie i mają poczucie wspólnoty.

„To, co mnie w ogóle uderzyło, to że ludzie bardzo blisko ze sobą funkcjonują. Spotykają się w kościele, wokół parafii jest ogromna społeczność. Mamy stary modrzewiowy kościół jak na Podhalu. To jest takie miejsce, gdzie razem jesteśmy i się widujemy.”

W jej opowieści wieś nie była sielankowym obrazkiem, ale miejscem, w którym relacje naprawdę mają znaczenie. Wspominała o orkiestrze dętej, w której gra kilka pokoleń mieszkańców, oraz o zespole „Chludowianie”, który skupia młodzież i dorosłych wokół lokalnych tradycji, muzyki i wspólnego działania. To właśnie takie miejsca tworzą społeczną tkankę miejscowości i sprawiają, że ludzie chcą się angażować.

„Ponad sto osób uczestniczy w orkiestrze. Zespół pieśni i tańca skupia młodzież i dorosłych. To są takie miejsca, które skupiają mieszkańców.”

Bardzo mocno wybrzmiała też codzienna lokalność. Nie ta deklarowana w mediach społecznościowych, ale zwyczajna i praktyczna. Taka, która zaczyna się od znajomości sąsiadów i korzystania z tego, co powstaje kilka domów dalej.

„Jadę po chleb do państwa Chlebek, którzy mają gospodarstwo i piekarnię. Kupuję jajka od sąsiadki. Mogę korzystać z tego wszystkiego, co daje mieszkanie na wsi.”

W rozmowie pojawił się także temat odwagi do działania i podejmowania decyzji mimo niepewności. Monika Roszak wspominała swoje rozmowy z Jackiem Kotarbińskim i zdanie, które zostało z nią na długo.

„Jak nie zrobisz, to się nie przekonasz. To się nie dowiesz, więc po prostu bój się i rób.”

Mówiła o tym, że moment podjęcia decyzji często bywa najtrudniejszy, ale później przychodzi już działanie, doświadczenie i stopniowe oswajanie zmian.

„To jest tylko przez chwilę nowe. Potem już poznaję, widzę, co się wydarzy, kiedy zacznę coś zmieniać. Jak już podejmę decyzję, to idę w to i koniec. Każdego ciśnie lęk, ale przecież dam z nim radę.”

Bardzo podobnie zaczęła się historia Agnieszki Paluch, która jedenaście lat temu postanowiła wystartować na sołtyskę swojej miejscowości. Jak sama przyznaje, początkowo bardziej z przekory niż z wielkiego planu.

„Chodziłam i narzekałam: to jest źle, tamto jest źle. I w końcu pomyślałam: dlaczego sama nie spróbuję?”

Dziś nadal jest najmłodszą sołtyską w swojej gminie, ale w rozmowie dużo ważniejsze od samej funkcji były konkretne działania i sposób budowania kontaktu z mieszkańcami. Jedną z pierwszych zmian było stworzenie internetowych kanałów komunikacji dla sołectwa. Dziś wydaje się to czymś oczywistym, ale jedenaście lat temu w wielu miejscowościach wcale takie nie było.

„Założyłam fanpage sołectwa i grupę na Messengerze. Wcześniej informacje krążyły na kartce przekazywanej z domu do domu i często po prostu ginęły.”

Początkowo ten pomysł budził sporo komentarzy i niedowierzania.

„Były komentarze: o, już wrzucisz to do internetu? Ale okazało się, że ludzie naprawdę tego potrzebowali.”

Jak wspominała, bardzo szybko zaczęły pojawiać się wiadomości także od mieszkańców sąsiednich miejscowości. Ludzie zaczęli obserwować działania, komentować i angażować się w lokalne sprawy.

Ważnym momentem w rozmowie był też temat pandemii i doświadczenia lockdownu. Dla Agnieszki Paluch był to czas, który jeszcze mocniej uświadomił jej wartość życia blisko natury i lokalnej społeczności.

„Wszyscy narzekali, a ja byłam u siebie i mogłam robić wszystko bez wychodzenia poza własne podwórko. Mogłam siać warzywa, sadzić kwiaty. Każdy miał swoją przestrzeń, ruch, zajęcie.”

Opowiadała o codzienności wokół domu, pracy w ogrodzie i poczuciu przestrzeni, które dla wielu osób mieszkających w miastach stało się wtedy czymś bardzo trudnym do osiągnięcia. To właśnie wtedy jeszcze mocniej poczuła, że jest związana z miejscem, w którym mieszka.

„Dzisiaj nie wyobrażam sobie przeprowadzki. Moje korzenie są tutaj tak głęboko.”

W podcaście dużo miejsca poświęcono także samemu programowi „Zakorzenione” i temu, co daje uczestniczkom. Agnieszka Paluch mówiła o spotkaniach z liderkami z innych miejscowości, wspólnych warsztatach i relacjach, które zaczęły budować się między kobietami z różnych części regionu.

„Dla mnie Zakorzenione to ludzie i relacje. Te działania ekologiczne dzieją się przy okazji, ale są zbudowane wokół ludzi.”

Wspominała, że podczas pierwszych spotkań była zaskoczona, ile aktywnych kobiet działa wokół niej i jak wiele z nich wcześniej po prostu się nie znało.

„Poznałam tyle wspaniałych kobiet. Takich zwykłych, z sąsiedztwa.”

Dziś sama działa jako ambasadorka programu i widzi coraz większe zainteresowanie kolejnymi działaniami.

„Od kiedy zostałam ambasadorką, dziewczyny z mojej gminy pytają, jak dołączyć. Bardzo bym chciała, żeby to się nie skończyło na obecnych działaniach.”

Monika Szewczyk-Wittek z Fundacji Polska z Natury opowiadała z kolei o tym, jak wyglądają działania realizowane w ramach programu „Zakorzenione” i dlaczego tak ważne jest wychodzenie od realnych potrzeb mieszkańców.

Mówiła o wspólnych nasadzeniach, działaniach wokół retencji wody, lokalnej żywności czy bioróżnorodności, ale też o bardzo konkretnych problemach związanych z przestrzenią publiczną.

„Była taka moda, żeby zabetonować place zabaw i wyciąć drzewa. Dzisiaj dzieci nie chcą tam przebywać, bo nie ma cienia.”

Jak podkreślała, działania programu nie są gotowym zestawem rozwiązań, które przenosi się z miejsca do miejsca. Wszystko zaczyna się od rozmowy z mieszkańcami i lokalnej diagnozy.

„Wszystko wynika z lokalnej diagnozy. To jest wartość tego programu.”

W całej rozmowie bardzo mocno wybrzmiewało też przekonanie, że mimo różnic większość ludzi chce podobnych rzeczy. Bez względu na miejsce zamieszkania czy poglądy.

„Chcemy być zdrowi, oddychać czystym powietrzem, mieć szczęśliwe rodziny i piękne otoczenie” – mówiła Monika Roszak.

Agnieszka Paluch dodawała, że jej największym marzeniem jest integrowanie ludzi i szukanie przestrzeni do wspólnego działania mimo istniejących podziałów.

„Czasem jest to głową w mur, ale kropla drąży skałę.”

I właśnie ten spokojny, cierpliwy sposób działania najlepiej opisuje cały program „Zakorzenione”. Bez wielkich deklaracji i bez budowania sztucznego patosu. Raczej poprzez codzienną pracę, rozmowy, spotkania i relacje, które z czasem zaczynają zmieniać sposób myślenia o wspólnym miejscu.

Na końcu rozmowy Agnieszka Paluch powiedziała jeszcze jedno zdanie, które dobrze podsumowuje cały odcinek:

„Zaplątałam się w tych korzeniach i chyba chcę to ciągnąć dalej.”

Program „Zakorzenione” realizowany jest przez Fundację Polska z Natury wspólnie z partnerami: Fundacją Roll-Na, Fundacją Aktywizacji i Rozwoju FARMa oraz Grupą Sołtyski. Działania prowadzone są razem z liderkami, sołtyskami, członkiniami KGW i społeczniczkami z małych miejscowości Polski południowej i wschodniej.

Cała rozmowa pokazuje, że lokalne działania bardzo rzadko zaczynają się od wielkich planów. Znacznie częściej od jednego spotkania, rozmowy, wspólnego sadzenia roślin albo decyzji, żeby po prostu spróbować coś zrobić razem.

Pełnego odcinka podcastu Fundacji Polska z Natury można wysłuchać na naszym kanale YouTube oraz Spotify.

Kevin Nowacki

Redakcja, Polska z natury

W Fundacji Polska z Natury odpowiada za komunikację i content na kanałach WWW oraz w mediach społecznościowych. Doświadczenie zbierał w organizacjach pozarządowych tj. Instytut Poznański, którego był prezesem oraz w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej.