W najnowszym odcinku podcastu Fundacji Polska z Natury rozmawialiśmy o jednym z najtrudniejszych momentów dla polskiego rolnictwa od dekad. Gościem Daniela Czyżewskiego był Bartosz Mielniczek – prawnik, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego oraz członek Rady ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, który w rozmowie odniósł się do tez raportu „Czas protekcjonizmu. Ku suwerenności żywnościowej”.
Punktem wyjścia była diagnoza, że polskie rolnictwo znalazło się w sytuacji, w której dotychczasowy model rozwoju przestaje działać. Przez ostatnie 20-30 lat korzystaliśmy z szybkiej modernizacji i funduszy unijnych, jednak, jak podkreślał rozmówca, „renta zacofania” została już w dużej mierze wykorzystana. Dziś rolnicy mierzą się jednocześnie z rosnącymi kosztami produkcji, presją regulacyjną i coraz ostrzejszą konkurencją z zewnątrz.
„Kiedyś byliśmy wieprzową potęgą. Obecnie to pogłowie ustabilizowało się w okolicach 9 milionów sztuk. To jest połowa tego, co było kiedyś”
W rozmowie dużo miejsca poświęciliśmy asymetrii w łańcuchu dostaw. Produkcja rolna pozostaje rozdrobniona, podczas gdy przetwórstwo i handel są silnie skoncentrowane. To powoduje, że rolnicy mają ograniczony wpływ na ceny i warunki sprzedaży, a znaczna część wartości dodanej powstaje poza gospodarstwami. Jednocześnie Polska wciąż eksportuje głównie surowce lub produkty niskomarżowe, nie budując na szeroką skalę własnych, rozpoznawalnych marek żywnościowych.
Rozmowa dotyczyła także geopolityki i systemowych słabości państwa. Liberalizacja handlu z Ukrainą oraz planowana umowa UE-Mercosur pokazują, że rolnictwo bywa traktowane jako element gry handlowej. Kryzys zbożowy obnażył natomiast braki infrastrukturalne i informacyjne – od portów i magazynów po brak spójnych danych, które pozwalałyby szybko reagować na zaburzenia rynkowe. Szczególnie mocno wybrzmiał wątek zapaści hodowli trzody chlewnej, która przez lata była jednym z filarów polskiego rolnictwa. Spadek pogłowia oznacza dziś nie tylko problemy samej hodowli, ale też utratę wewnętrznego rynku zbytu dla zbóż paszowych i dalsze osłabienie całego sektora.
W drugiej części rozmowy pojawiły się konkretne kierunki możliwych zmian. Bartosz Mielniczek wskazywał na potrzebę aktywniejszej roli państwa w animowaniu integracji rolników, wzmocnienia krótkich łańcuchów dostaw, lepszego wykorzystania danych oraz dywersyfikacji dochodów gospodarstw, m.in. poprzez biogazownie, retencję wody czy rozwiązania z zakresu rolnictwa zrównoważonego.
„Zrzeszanie się rolników w spółdzielnie i grupy producenckie powinno być naturalną odpowiedzią”
Rozmowa prowadzi do pytania o to, czym w praktyce ma być suwerenność żywnościowa. Nie jako hasło, ale jako zdolność państwa do ochrony własnej bazy produkcyjnej i rolnictwa rodzinnego, które pełni nie tylko funkcję ekonomiczną, lecz także społeczną, środowiskową i kulturową. Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!